Pytania bez odpowiedzi

Nie wiem czy postępuję dobrze.
Czy kieruje mną miłość, czy strach.
A może jedno i drugie?

Pewnie gdybyśmy wiedzieli dwa tygodnie temu, to co wiemy teraz, zdecydowalibyśmy inaczej.

Chociaż… Wciąż wiemy tak mało.

Przesadzam wybierając tęsknotę, czy staję na wysokości zadania w ochronie siebie i bliskich…
Czy zaciskając zęby i oglądając tych których kocham tylko na ekranie komórki, okazuję nieczułość, czy wręcz przeciwnie…
Dlaczego tak ciężko wytrwać w swoim postanowieniu, które wydaje się najlepsze, gdy pokusy zaryzykowania są tak ogromne.

Gdyby tylko to ryzyko nie dotyczyło szali balansującej między życiem a śmiercią…

Do jakiego momentu jest jeszcze troska, a od którego już panika…
I czy w ogóle można przesadzić że strachem o bliskich?

Dlaczego ta sama sytuacja u jednych budzi odpowiedzialność, a u innych ironię…
Dlaczego zrozumienie ma tyle obliczy, ile jest ludzi…

I czy obawę, można oskarżyć o to, że jest odrzuceniem…

„Mów do mnie Panie, chcę słyszeć Cię.
Przyjąć od Ciebie, co masz dla mnie.
Nie chcę się chować, lecz w Tobie skryć.
W cieniu Twych skrzydeł chcę iść”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *