„Wystarczy, byś był.”

Wielki Post minął nam bardzo szybko. Zabrakło czasu, żeby przygotować się na Triduum należycie. – Zresztą jak co roku. Zawsze pozostaje coś, czego nie zdołaliśmy jeszcze w sobie naprawić.

Dlatego my, podążyliśmy dziś zaleczyć swoje serca. Oczyścić je, żeby chociaż w małym stopniu, gotowe były na przyjęcie nadchodzącego Przejścia. <3
Przytulenie się do Niego, na dzień przed ciężkimi chwilami w Ogrójcu, opuszczeniem przez towarzyszy, wyparciem się Go przez Piotra i każdego z nas, – tyle razy podczas naszego życia, kiedy przerasta nas drogą na Golgotę.
Jemu było bardzo ciężko, ale nam też z trudem przychodzi uczestniczyć w tych wydarzeniach. Tym bardziej, że doskonale wiemy, – mamy świadomość, – że i my, maczaliśmy palce w Jego męce.
Ale On już taki jest, że nas pocieszy. Poprzez swoje wysłuchanie w konfesjonale, ale przede wszystkim, robi to, swoim Zmartwychwstaniem.

I to, czego najbardziej pragnie w nadchodzących wydarzeniach, to nasza uwaga, miłość i obecność.
Tak, Bóg, Wszechmogący i Wszechmocny, najbardziej na świecie, potrzebuje naszej bliskości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *