Chwile zwątpień.

Wiosna nie może się rozgościć u nas na dobre. Jakoś tak opornie idzie jej ściągnięcie zimowego płaszcza, zmiana garderoby na lżejszą.

My podobnie, bardzo chcielibyśmy już poczuć świeży powiew powietrza, letnią energię i radość, a paradoksalnie, ciągle tkwimy gdzieś w zimowym dołku.

Ja na przykład, na przekór wiosennemu przesileniu, momentami czuję rezygnację i zwątpienie. Również w odniesieniu do Nie Obrażaj Się Na Boga.

To moje spełnione marzenie, a czasami uderzają we mnie myśli, że może się pomyliłam. Że zawiodłam, że nie trzeba było zawracać głowy…

Ale wiem, że nie mogłam inaczej. Nie umiałam zagłuszyć pragnienia i napominania, żeby osiągnąć cel – nie poddawać się.

Dzięki temu, jestem inna. Bogatsza w doświadczenia i uczucia. Może dlatego też, bardziej wrażliwa na porażki 🙂
Kiedy wchodzę coraz głębiej w ciemne ulice umysłu, a zimowy zmierzch ciągnie mnie w swoją stronę. – W pewnym momencie odwracam głowę, w kierunku wiosennego popołudnia, gdzie jeszcze jest jasno.

Widzę swoich bliskich i przyjaciół. Słyszę ich głos, który mówi prawdę. – Tę o mnie i moim powołaniu. Prawdę o życiowych wzlotach i upadkach.

Robię koktajl, który orzeźwia moje ciało. I delektuje się nim, w obecności tych których kocham, którzy dają mi siłę, motywację i nadzieję. Tuląc się do ich serc, słów, dłoni.

I nigdy się nie poddam.

2 thoughts on “Chwile zwątpień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *