„Wszystko możesz, bo On Cię umacnia”

Pierwszy rozdział mojej książki zawiera w sobie naukę zaczerpniętą z prawdziwych wydarzeń, które miały miejsce w realnym życiu. Dzięki temu, że zarówno ja, jak i czytelnicy mają taką świadomość czytając tę opowieść, łatwiej jest uwierzyć. Nie w samo istnienie Boga, bo nie tylko dla żyjących z Nim jest ta powieść. Przede wszystkim łatwiej jest uwierzyć w to, że może być naprawdę dobrze i lepiej, nawet po ciężkich sytuacjach, które nas spotykają. Kiedy słyszymy piękne myśli czy dobre rady w wymyślonych historiach, zawsze myślimy sobie w duchu, że tak zdarza się właśnie tylko w książkach czy filmach. Zupełnie inaczej przyjmujemy słowa od kogoś, kto przekazuje nam swoje świadectwo i dzieli się realnymi przeżyciami. Sama często miewam momenty w swojej codzienności, kiedy to nie mam w sobie wystarczającej ilości wiary w lepsze jutro. Albo raptem znika moja cała ufność i nadzieja, że dam sobie radę z przeszkodami, jakie stawia mi na drodze codzienne życie. Niestety te przyziemne sprawy mają ogromną moc, mogącą z dużą czy mniejszą łatwością, zepchnąć w naszym życiu na dalszy plan to, co dostaliśmy od losu, to, co jest mimo wszystko najważniejsze. Ja nauczyłam się już w swoim być może krótkim życiu, że nie ma, co poddawać się tym chwilom i dać się wkopać Złemu głęboko w dno. Całkiem inną sprawą jest danie mu możliwości zepchnięcia nas do powierzchni dna, bo kiedy go dotkniemy, możemy odbić się z wielką prędkością, wynurzając się wysoko nad powierzchnię wody. Wiem, że proces opadania pod wodę, czas i prędkość, z jaką to robimy jest ciężki. Niejednokrotnie, kiedy ten stan się przedłuża, zwyczajnie brakuje nam powietrza. To normalne. Dobrze jest właśnie wtedy pamiętać, że nie utoniemy i nie udusimy się, jeśli tylko mamy w sobie takie pragnienie. Silną wolę przetrwania i wyjścia na prostą.

Ten rozdział pokazuje także, że nie tylko Ty jesteś słaby. Chociaż cały świat wydaje się być idealny, to wcale taki nie jest. Nie daj sobie wmówić, że to co pokazują media i wszelkie portale społecznościowe, to całe życie jakie toczą Twoi bliscy i znajomi. Pokazują Ci oni pojedyncze momenty ze swojego życia, dzielą się szczęściem, o tak, ale niejednokrotnie i tragediami. Musimy jednak wiedzieć, że to nie rzutuje na fakt, jakimi są ludźmi i jakie mają życie. Te jedne pojedyncze momenty, nie są gwarancją na to, że ci szczęśliwi nie mają problemów, a tamci, których spotkała katastrofa, nie byli, lub nie będą szczęśliwi. Każdy z nas się potyka. Niejednokrotnie o zabawki, które sam wcześniej rozrzucił. Myślę, że każdy z Was wie, jak bolesne jest nadepnięcie bosą stopą na klocek, oj bolesne. Tak samo jak boli zawód, brak pieniędzy, łzy bliskiej osoby, choroba dziecka z Internetu. Wiem jednak, że doskonale znasz też uczucie, jakim jest stąpanie tą samą, bosą stopą po ciepłym piasku. Wspaniałe. I wszyscy je znamy, tak samo jak poczucie bezpieczeństwa, uśmiech na twarzach tych, którzy są dla nas ważni, jak obecność kogoś, kto kocha. Chyba każdy z nas kiedyś doznał któregoś z tych odczuć, a jeśli nie, to tyle go jeszcze czeka.

Poznanie życia odbywa się przez cały czas jego trwania, a jeśli na końcu swojej wędrówki uda nam się wyciągnąć z niego, choć jedną pewną naukę, to bez wątpienia będzie to nasz sukces…

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *