Mario, czy Ty wiesz?

„Mario,czy Ty wiesz, kim okaże sie, Twój syn, Twój mały chłopiec?
Mario, czy Ty wiesz, że te stópki dwie, po wodzie będą kroczyć?”

Nie wiesz. Bo skąd mogłabyś wiedzieć?
Jesteś zwykłym człowiekiem, kobietą taką jak ja i każda inna stąpającą po ziemi. Możesz coś przeczuwać, mieć tę słynną kobiecą intuicję, co do tego, jaki wpływ będzie miało Twoje „tak”, wypowiedziane do Boga, na Twoje życie. Na Waszą wspólną drogę.

Dlatego, musisz czuć niepokój, słysząc przynosząc swojego synka do świątyni, że jest on przeznaczony na wzbudzenie sprzeciwu.
To tak, jakby dzisiejsza mama, w dniu Chrztu Świętego swojego dziecka, usłyszała, że czeka je ciężkie życie.

Zaraz jeszcze, jest Ci powiedziane, że Twoją duszę przeniknie miecz.
Słyszysz, że Twoja największa miłość i radość, będzie Twoim cierpieniem.
Dowiadujesz się, że Twoje macierzyństwo, będzie bolało, bo Twój ukochany synek, będzie miał wrogów.

My cieszymy się w dniu Chrztu naszych dzieci. Robimy przyjęcia, zamawiamy torty i świętujemy. I nic dziwnego, tego dnia nasze dzieci stają się białe, dołączają do grona dzieci Twojego Syna. Zanurzamy w bieli kogoś tak dla nas ważnego.
Dla Ciebie ten dzień, ogromnej dumy i radości z przedstawienia Twojego skarbu Bogu, stał się również tym, w którym być może poczułaś też strach i smutek.

Słyszysz, że Twój synek jest Zbawieniem. Maluch, który jest taki kruchy i bezbronny.
Jakie to musi być ciężkie dla młodej mamy, słyszeć tyle rzeczy, sprzecznych ze sobą, w tej jednej chwili.

Twoje dziecko, które nosiłaś pod sercem, a teraz trzymasz w dłoniach i chcesz ochronić za wszelką cenę, przed najmniejszym choćby smutkiem, nieprzychylnym spojrzeniem, malutką łzą.

Z drugiej strony, wiesz, że jest to także dziecko Boga. Potęguje to Twój niepokój, bo Bóg jest Miłością, a ludzie potrafią być okrutni.

Ale koniec końców ta świadomość daje Ci odwagę i nadzieję.

Dziękuję Ci za te odwagę Mario!
Za Twoje waleczne kobiece serce!
Za gotowość do podjęcia trudów Miłości!

Proszę, ucz mnie w każdej chwili, nie bać się mówić „tak”. – Bogu, Miłości i temu co prawdziwe!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *